Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
72 posty 334 komentarze

Czas ucieka...

sgosia - Wśród rzeki zła szukam dobra, które jest w nas.

Nawet Holender...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak wszyscy, którzy czytają mój blog, wiedzą jestem wg prof. Brzezińskiego „osób z psychologicznymi trudnościami”, bo nie wykluczam możliwości zamachu w Smoleńsku w 2010 r.

 Dlatego z zadowoleniem przeczytałam wywiad zRedbadem Klijnstrą - polskim aktorem i reżyserem holenderskiego pochodzenia, który też, jak się okazało, należy do tej grupy.

Podobnie jak on byłam bardzo zdziwiona wypowiedzią profesora, który mógł mówić o niebezpiecznej grze politycznej, która naruszenia fundamenty naszego państwa dużo wcześniej – w 2005 roku, kiedy niespotykana brutalizacja obyczajów politycznych i języka sprawiła, że elity polityczne nie potrafiły i do tej pory nie potrafią wspólnie uczestniczyć w wielu wydarzeniach, co de facto spowodowało osobne loty do Smoleńska i było bezpośrednią przyczyną tej bezprecedensowej katastrofy. Nie wydaje mi się, by prof. Brzeziński chciał, żeby Polacy dla „dobra państwa” udawali, że wszystko jest O. K. Ciekawe, czy w podobnej sytuacji to samo radziłby Amerykanom?

W wypowiedzi polskiego Holendra cieszy mnie, ze mimo sugestii naszych prorządowych mediów, na świecie nie patrzą na tych, którzy dopuszczają przypuszczenie, że mogło dojść do zamachu, jak na ludzi chorych psychicznie. Wg Klijnstry Holendrzy, Włosi, Rumuni i Francuzi, z którymi rozmawiał, podobnie jak wielu Polaków uważa, że hipoteza zamachu powinna być badana, jako jedna z głównych przyczyn katastrofy. „To jest zwykłe założenie, biorąc pod uwagę rangę samolotu oraz fakt, że takie samoloty z reguły nie spadają przez przypadek. A polska klasa rządząca uważa, że można badać wszystkie hipotezy, tylko nie zamach. Dlaczego?

Dopóki w Polsce nie ma wraku Tu-154M i nawet pobrane z niego próbki nie są zbadane - NICZEGO nie można wykluczyć. Jak nasze władze mogły dopuścić do tego, że samolot nie został poskładany, a wrak pocięto i umyto?

W dalszej wypowiedzi aktor przytacza przykłady gdzie postępowanie było zupełnie inne. „Po zamachu nad Lockerbie poskładano wrak samolotu, mimo że był podzielony na tysiące kawałeczków w promilu kilkudziesięciu kilometrów. Dlaczego tak długo niszczał leżąc pod gołym niebem? Dlaczego strona polska nie dość skutecznie upomina się o zwrot wraku? Tylko dlatego, że mamy oczywisty lęk przed taką ewentualną prawdą, mamy uciekać od jej dochodzenia?”, a dalej wspomina o tym, że „kiedy jakiś czas temu na Węgrzech izraelski helikopter uległ katastrofie, to Mossad otoczył teren i nie pozwolił nikomu podejść na miejsce zdarzania, po czym zapakował każdą cząstkę wraku i zabrał całość do siebie.”Nasze władze powinny się wstydzić, że nie stanęły na wysokości zadania po katastrofie, w której zginęło tyle ważnych osób w tym głowa państwa i dowództwo WP. Gdzie był BOR? Dlaczego nie chronił własności NASZEGO PAŃSTWA? Nie tylko Polakom, ale i Rosjanom powinno zależeć na wyjaśnieniu przyczyn katastrofy do końca, właśnie po to, żeby nie było żadnych „teorii spiskowych". Dziwi mnie i niepokoi, że wszechwładny Putin wręcz nie nakazał zwrócenia wraku. Nie budzi to w „zdrowych psychicznie” żadnego niepokoju?

Zgadzam się z holenderskim aktorem, że zadziwiające jest dlaczego Polska nie poprosiła NATO i UE o pomoc w tej sprawie? A pod tymi słowami mogłabym się podpisać: „I nie rozumiem tych, którzy nazywają wątpiących w oficjalną, czyli rządową wersję wydarzeń, oszołomami. Rządzący i prorządowe media narzuciły narrację, że jeśli zaprzecza się oficjalnej wersji wydarzeń, jest się z PiS. Przeciwko tego typu szufladkowaniu trzeba się buntować.”

Zgadzam się też z Redbadem Klijnstrą w ocenie okładek Newsweeka: dziwię się, że tygodnik o zachodnim rodowodzie konstruuje okładki rodem z propagandowych plakatów stalinowskich, gdzie jest duży prawy człowiek i małe "karły reakcji(…) W Holandii już w szkole podstawowej uczy się niezależnego myślenia. Musieliśmy kupować prasę wszystkich politycznych opcji, żeby móc sobie wyrobić swój własny pogląd na daną sprawę. Przyjmowanie jako wyrocznie haseł, które prezentuje "Newsweek", to samoograniczenie się.”

Szkoda, że w Polsce nie uczy się młodzieży wyciągania własnych wniosków, że władze wyraźnie boja się ludzi myślących, a już samodzielnie myślący są nie do przyjęcia. Należy mówić i myśleć tak, jak dyktują wiodące stacje telewizyjne i czasopisma opiniotwórcze typu GW i wyżej wspomniany „Newsweek”, bo już „Rzepa”, czy Uważam rze” są passe.

 

 

 

http://www.mypolacy.de/forum/topic/prof-brzezinski-o-katastrofie,70250

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/klijnstra-nie-bojmy-sie-hipotezy-o-zamachu-na-zyci,1,5307327,wiadomosc.html

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej