Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
72 posty 334 komentarze

Czas ucieka...

sgosia - Wśród rzeki zła szukam dobra, które jest w nas.

Ten marsz nie mógł się udać…

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie mógł się udać, bo przyćmiłby marsz prezydencki i nigdy nie uda póki rządzi PO.

 Jeszcze nie padły słowa, że był to marsz antypaństwowy, ale ilość epitetów określających zgromadzonych w imię czczenia niepodległości dumnych Polaków i zagranicznych gości, jest długa i denerwująca – nie do powtórzenia bez słusznego gniewu.

Nie zamierzałam pisać o wczorajszych wydarzeniach, bo mnie tam nie było, ale gdy poczytałam komentarze i posłuchałam mądrali twierdzących znowu, że wczorajsze zamieszki to ZNOWU wina organizatorów, to mnie szlag trafił.

Oglądałam początek zajść w telewizji. Któraś za stacji pokazywała z helikoptera, jak czoło marszu ruszyło. Komentatorka była na tyle niedoinformowana, ze nie wiedziała dlaczego ruszono w półgodzinnym opóźnieniem, chociaż nie trudno było choćby się domyślić, że o 15, 00 powitano obecnych uczestników – również z zagranicy.

W marszu szedł, jak w zeszłym roku mój 23-letni syn i w ten sposób wiedziałam, co dzieje się od początku.

Przed piętnastą było „spoko” masa ludzi, flag, radości, dumy i niemal rodzinna atmosfera. Potem, gdy ruszyli nadal nic nie zapowiadało późniejszych zajść. Wśród idących nie było agresywnych typów, nawet nie było słychać wszechobecnych wyrazów publicznych. Szło masę młodzieży, ludzi z dziećmi, a nawet ludzi w wieku mocno zaawansowanym. Przed 16, 00 syn zadzwonił lekko przestraszony.

- Mama, czy w telewizji widać, co się tam z przodu dzieje? Słyszymy strzały, huki i musieliśmy stanąć.

- A co koło Ciebie?

- Spokój, ale ludzie są skonsternowani, bo nie wiadomo o co chodzi.

Powiedziałam mu, co widziałam - z bocznej ulicy wyskoczyła grupa zamaskowanych prowokatorów, obrzuciła Policę petardami i sama nie wiem czym jeszcze, wykonali parę drażniących „tańców” przed policją i……. UCIEKLI, ZNIKNĘLI, a policja zajęła się nie nimi, ale maszerującymi. Otoczyło uczestników odcinając ich od czoła marszu…. i o zgrozo! zaczęli atakować spokojnie usiłujących iść dalej ludzi.

Za parę minut syn znowu zadzwonił.

- Mama, co jest! – krzyczał – oni chcą to zrobić masakrę! Chcieliśmy dużą grupą, bocznymi ulicami dołączyć do czoła marszu, ale oni….. – jakieś niewyraźnie dźwięki, krzyki – O rety, oni do nas strzelają i……….MAMA! lecą granaty hukowe!

Połączenie zostało przerwane. Myślałam, że oszaleję, bo długo nie mogłam się dodzwonić do syna. Chyba po 20- 25 minutach zadzwonił znowu.

- Mamuś, nie martw się. Jest już spokojniej, zepchnęli nas na pl. Dmowskiego i chyba chcieli wystraszyć, bo otoczyli ze wszystkich stron, puścili gaz łzawiący. Biedne te dzieciaki i ich rodzice, ci ludzie zupełnie nie wiedzą, co robić, bo nawet nie był jak uciec. Teraz znowu idziemy. Mam film – nakręciłem komórką, to mama zobaczy jak mi prawie pod nogami granat wybuchł.

Następne wieści nie były już niepokojące. Czyli powtórka z zeszłego roku. Na początek prowokacja, gdzieś po drodze OBOWĄSKOWE ataki na reporterów telewizji, oczywiście bez reakcji stojącej obok policji, bo oni przecież nie są od walki z bandytami, tylko z maszerującymi i jak zwykle „stanęli na wysokości zadania” i nie maja sobie NIC do zarzucenia.

A kto jest winien – PRAWICA, no niestety nie Kaczyński, bo się sprytnie wyfiksował do Krakowa. Tego się chyba nie spodziewali, bo w Krakowie nie zdążyli przygotować „nieodpowiedzialnej PiS- wskiej chałaty” do atakowania policji.

Dzisiaj, gdzy syn wrócił z pracy i dowiedział się, że piszę notkę, dał mi swój tekst, który napisał wczoraj na Facebooku:

„Wróciłem z Marszu Niepodległości i szczerze mam baaaardzo mieszane uczucia... Jedna wredna, w sumie mała prowokacja była w stanie zniszczyć nasz marsz na godzinę... Szarża policji, przerażeni ludzie uciekający przed nią zwyczajnie się tratowali... A pośród nich małe dzieci i staruszkowie... Osobiście zostałem potraktowany gazem łzawiącym i granatem flash-bangowym oraz zostałem zepchnięty przed tłum na samochód. jeden wielki chaos, w którym nie wiedziałem co się dzieje. Zupełnie nie potrzebna kotłowanina i zbyt wielka agresja policji, co skutkowało tym, że wiele osób nie związanych z zadymą ucierpiało... Ja sam mam ciągłe odruchy wymiotne, pieką mnie oczy, drabie w nosie...a jest już po 22,00

Najsmutniejszy, a jednocześnie najbardziej podniosły był moment gdy policja brutalnie zepchnęła pochód z powrotem na rondo Dmowskiego… ludzie stanęli i zaczęli śpiewać hymn Polski...Czułem się jak powstaniec. Powstaniec?! W podobno wolnym państwie?

Koniec końców marsz mógł dalej iść już do końca spokojnie...

Poniżej wrzucam film z samego środka wiru jaki był podczas bijatyki z policja. Pod koniec filmu widać granaty ogłaszające, które między innymi leciały pod moje nogi, pod nogi dzieci stojących nie daleko ode mnie..."

http://youtu.be/ZkfmC5yFBXI

KOMENTARZE

  • HM, TEN MARSZ SIE UDAL, GOSIU, CZYZ NIE TAK?
    Byl swietnie zorganizowany. To, ze zaatakowaly go bandziory policyjne, to inna sprawa.
  • .
    Z tego co widać, ludzie zrobili tam z siebie więźniów politycznych, uciśnionych patriotów. Policja nas atakuje, będziemy śpiewać hymn. Żałosne to jest. A synek, skoro tak bardzo cierpiał przez gaz i granaty, poszedł do ludzi z szalikami na mordach, bo chciał popatrzeć czy porzucać kamieniami? A może pobuczeć? Dramatyczna relacja już prawie mnie za serce chwyciła, ale ten filmik... .
  • @Pan Marky 20:06:06
    Udał się, ale w przekazie musiały być zamieszki, bo...
  • @night rat 20:09:20
    Gdzie go można zobaczyć - na Ekranie? nie umiem znaleźć.
    Z tym co piszesz zgadzam się zupełnie.
    Pozdrawiam
  • @Guardian 20:16:46
    Oj, jak to się widzi to co się chce. Szaliki na twarzach? Ciekawe co byś zrobił, gdyby ciebie żarł w oczy i w nos gaz? ON BYŁ WSRÓD NORMALNYCH LUDZI, Z DZIEĆMI, STARSZYCH I MŁODSZYCH. NIKT z nich niczym nie rzucał. Uciekali!
  • @sgosia 20:31:41
    Dla Ciebie i Twego syna dałem 5! Pozdrawiam i zapraszam do przeczytania mojego bloga!
    Franciszek Krzysiak
  • Trafnie wskazana przyczyna zamieszek.
    .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej